Kim jesteśmy?

Fundacja Watoto (jęz. suahili watoto – dzieci) jest inicjatywą młodych ludzi ukierunkowaną na niesienie pomocy i poprawę warunków życia dzieci i młodzieży w Kenii.

Dowiedz się więcej

Cele fundacji

Wyżywienie

Pragniemy, aby każdy podopieczny szkoły i sierocińca Barnabas mógł w pełni skupić się na nauce i nie myśleć o pustym żołądku.

Edukacja

Staramy się, aby dzieci zdobyły wiedzę nie tylko z zakresu przedmiotów szkolnych, ale także stały się zaradnymi, pełnymi empatii młodymi ludźmi.

Opieka medyczna

Ograniczony dostęp do podstawowych lekarstw sprawia, że wielu naszych podopiecznych cierpi na dolegliwości, którym łatwo byłoby zapobiec.

Dlaczego działamy poprzez wsparcie Szkoły i Sierocińca Barnabas?

Harrison Gonah, założyciel sierocińca Barnabas to dowód na to, że nie istnieją rzeczy niemożliwe do zrealizowania, a żeby pomagać – wystarczy chcieć. Harrison pochodzi z bardzo ubogiej rodziny i jego edukacja ograniczała się do nauki w szkole zaledwie dwa dni w tygodniu. Własne doświadczenia zainspirowały go do działania. Gdy dzięki pomocy wolontariusza udało mu się ukończyć studia nauczycielskie, pomimo odpowiedzialności finansowej za dwóch synów, za połowę pensji kupował pożywienie i karmił bezdomne dzieci w okolicy swojej rodzinnej wioski. Jego celem było uratowanie ich przed tym co on musiał wycierpieć.

Fundacja Watoto wspiera inicjatywę Harrisona, ponieważ jego działania są bezinteresowne, a on sam dowiódł, że jest uczciwym człowiekiem o wielkim sercu. Niestety, bez zasobów materialnych jego starania nie są wystarczające.

Pieniądze, jakie Fundacja przekazuje na rozwój dzieci, tylko w rękach takich ludzi jak on – przedkładających dobro innych nad własną wygodę, mogą być dobrze wykorzystane.

Dlaczego Kenia?

Ze względu na polityczną i gospodarczą sytuację kraju, większość Kenijczyków żyje na pograniczu ubóstwa. Brak rozbudowanego systemu socjalnego sprawia, że najuboższe rodziny nie mogą liczyć na pomoc rządową. Sytuacja najbardziej boleśnie dotyka dzieci i młodzież, którzy pozbawieni szansy na edukację i normalny rozwój, często trafiają na ulicę. Fundacja Watoto chce dotrzeć do młodych Kenijczyków i odmienić ich los poprzez zapewnienie im niezbędnych środków do zdrowego rozwoju.

Dlaczego dzieci?

Sieroty lub dzieci pochodzące z bardzo ubogich rodzin są całkowicie pozbawione dostępu do edukacji. W konsekwencji, brak podstawowej wiedzy o otaczającym ich świecie i szerząca się się zabobonność są zjawiskami na porządku dziennym. Aby temu zapobiec należy zacząć działać jak najwcześniej – to właśnie dzieciństwo jest etapem najszybszego rozwoju i najintensywniejszego kształtowania się światopoglądu. Nabywanie nowych umiejętności i nauka praktycznych przedmiotów w atmosferze tolerancji i świadomości społecznej daje szansę na odmianę losu nie tylko tych młodych ludzi, ale i całego kraju.

Co może pomóc?

3,00 zł

Koszt obiadu dla jednego z 40 dzieci, które uczęszczają do szkoły Barnabas i które pochodzą z bardzo biednych rodzin. Wcześniej, zanim zaczął działać “lunch feeding program”, te dzieci wracały po przerwie obiadowej z domu do szkoły nadal głodne, co uniemożliwiało im skupienie na lekcjach.

Przyczyną takiej sytuacji dla 12 letniego chłopca, którego poznałem, była wczesna śmierć jego ojca oraz choroba matki, którą się musiał opiekować. Chopiec ten zaskoczył mnie swoją determinacją i poświęceniem, ponieważ on pierwszy zrobił dla mnie bransoletkę ze sznurka i wycinku butelki wyrzuconej na ulicę, oraz to on był zawsze gotowy pomagać w moich projektach, nawet gdy wiedziałem, że nie ma na to ochoty.

5,60 zł

Pełne całodzienne wyżywienie jednego z 40 dzieci w sierocińcu.

Dzieci do sierocińca trafiają z różnych powodów. Chłopiec, który był jednym z pierwszych dzieci w sierocińcu, od 7 roku życia aby przeżyć kradł jedzenie z ulicy. Musiał uciec z domu, ponieważ jego matka uzależniła się od narkotyków po śmierci swojego męża.

Próba rozmawiania z dziećmi o ich przeszłości uświadomiła mi jak delikatny jest to temat. Samo moje wspomnienie o okresie sprzed przyjęcia do sierocińca prawie zawsze powodowało emocjonalną ucieczkę do czasów tak bolesnych, że oczy napełniały im się łzami, a ja gorączkowo poszukiwałem tematu, który mógłby załagodzić ich cierpienie spowodowane moim pytaniem.

424 zł

Miesięczna pensja nauczyciela w sierocińcu. Oni także potrzebują środków na utrzymanie.

Podczas wolontariatu poznałem historię jednego nauczyciela uczącego w Szkole Barnabas. Z powodu problemów finansowych Sierocińca i Szkoły Barnabas, od paru miesięcy nie dostał wypłaty i zalegał z opłatą za wynajmowane mieszkanie.

Co więcej, pewien wolontariusz sfinansował mu połowę studiów nauczycielskich, aby mógł lepiej uczyć dzieci ( nauczyciele w sierocińcu posiadają jedynie wykształcenie podstawowe, jednak lepsze to niż nic… ), jednakże nie miał on jak jeździć na uniwersytet: dystans był duży, a komunikacja miejska zbyt droga. Największym jego marzeniem był rower!

Jesteś w stanie pomóc?

Jesteśmy niezmiernie wdzięczni za zaangażowanie.